RSS
niedziela, 25 stycznia 2009
I LOVE PARIS i trochę mniej Amsterdam

No trudno, może to banalne, ale kocham Paryż, a w każdym razie dobrze się w nim czuję, działa na mnie stymulująco. I to w sumie jest bardzo subiektywne, tak samo jak to, że w Amsterdamie czułam się już nie tak dobrze. Ale też jest ciekawy. Te rowery jednak trochę za duże są i przerażają mnie (choć jestem całym sercem za miastami prorowerowymi :).

Na razie byłam krótko, więc nie ma zdjęć mody ulicznej, ale jak pojadę na dłużej to kto wie? Na pewno ulice obu tych miast są bardzo ciekawe, a w dodatku w Paryżu mogłam zaobserwować zmienność stylu w zależności od dzielnicy. To mi sie podoba, wtedy czuje się duże miasto, miasto dżunglę, w którym można by się zagubić. Na każdym rogu znajdziemy coś inspirującego, coś ładnego, coś co nas zaskoczy. Właściwie nigdy nie ma dość czasu by to wszystko obejrzeć. Nie zdążyłam zobaczyć wystawy Sonii Rykiel, nie znalazłam grobu Man Ray'a na cmentarzu Monparnasse, nie odwiedziłam wielu sklepów z listy którą sobie zrobiłam przed wyjazdem. To nic, to tylko powód by tam wrócić. A jak czasu jest mało lepiej po prostu pospacerować, poczuć atmosferę, zwrócić uwagę na drobne szczegóły, których normalnie się nie widzi. Inspirujące jest tu wszystko, przede wszystkim wystawy:

 

 
 
 
 
 
 
ale nie tylko, właściwie wszędzie można znaleźć coś pięknego:

 
 
 
 
W Amsterdamie pięknie udekorowane są nawet rowery:
 
 
 
 
A potem można znaleźć czas i miejsce by odpocząć .

 

 
Kilka uwag bardziej szafiarkowych - tutaj.
18:52, zielona_hortensja
Link Komentarze (5) »
czwartek, 03 lipca 2008
Encyklopedia stylu retro
"Ależ Karolu! Platynowa blondynka martwa? W naszej bibliotece?!"

Uwielbiam czerpać inspiracje z filmów. Niektóre kostiumy bywają fascynujące. A inspirujące są przecież nie tylko stroje, ale też muzyka, zdjecia, cały klimat filmu. Jednym z takich filmów, który ma na mnie wyjątkowy wpływ są "Ukryte pragnienia". A przecież wydawałoby sie, że stroję są tam sprawą marginalną.

Są też filmy kostiumowe, w których stroje grają ważną rolę, by oddać specyficzny charakter epoki. Serial BBC o pannie Marple, nie jest może tak spektakularny jak filmy z gatunku "płaszcza i szpady", niemniej jednak stroje są ważną jego częścią. Serial powstawał w latach 1984-1992, zaś jego akcja toczy się po wojnie.

Właściwie serial ten to wręcz kopalnia pomysłów dla wielbicielek tak modnego teraz stylu retro. Oczywiście warto by nasze współczesne stylizacje były pewną interpretacją retro-stylu, wykorzystującą być może częściowo elementy vintage, ale jednocześnie nowoczesną. Przyda się jednak wnikliwe przestudiowanie stylu angielskiej starej panny, która nie wyjdzie z domu bez kapelusza, a śledztwo prowadzi z torebką w ręku i piękną broszką wpiętą w kołnierzyk.

 

 
 
 
 
 
 

Serial dostępny był niedawno w tanim wydaniu na DVD dostępnym w kioskach.
22:14, zielona_hortensja
Link Komentarze (2) »
wtorek, 01 lipca 2008
Na początek

Na początek tylko kilka słów. Przede wszystkim dlaczego.

Przede wszystkim dlatego, że jakiś czas temu założyłam bloga szafiarskiego. Autorzy takowych blogów wiedzą jak straszny to nałóg! Człowiek poświęca mu coraz więcej czasu, zaczyna się interesować wieloma nowymi rzeczami, uczy się. W tym całym zamieszaniu chciałoby się pewne rzeczy zapamiętać, zapisać, zanotować. "Ocalić od zapomnienia" inspiracje, także te pozamodowe. Chciałabym, żeby ten blog był dla mnie takim notesem.

Mam nadzieję, że gdy nabiorę wprawy blog ten będzie też ciekawy i inspirujący dla czytelników :)

Będę pisać o modzie, ale nie tylko. Także o szeroko pojętym designie. O wszystkim co piękne i co może być inspirujące.

Zapraszam!

23:12, zielona_hortensja
Link Komentarze (1) »